Witam,
Pamiętasz co mówiłem na szkoleniu na temat fantazjowania?
Dzisiejszym zadaniem jest zastanowienie się nad tym jakie
fantazje masz najczęściej i z czego one wynikają. Ja byłem
zdumiony, kiedy przyjrzałem się temu bliżej.
Najczęściej fantazjowałem o tym, jak zwyciężam na ringu,
albo bronię kogoś na ulicy przed pobiciem. Tym samym
moje ego rekompensowało mi fakt, że kiedyś czułem się
bardzo bezsilny właśnie na polu samoobrony i sztuk walki.
Dopiero kiedy się temu mocniej przyjrzałem, zrozumiałem,
że te fantazje wynikają z tego, że czułem się gorszy pod tym
względem. A tak naprawdę, nie jestem ani gorszy, ani lepszy.
Nie muszę niczego udowadniać – ani sobie, ani innym.
Usiądź wygodnie i daj sobie co najmniej 10 minut, żeby się
dokładnie nad tym zastanowić. Przypomnij sobie jakie fantazje
masz najczęściej w głowie i odpowiedz sobie na kilka pytań:
– Zastanów się z czego one wynikają.
– Jakie przywiązania kryją się za nimi?
– Czy Twoje szczęście zależy od spełnienia tych fantazji?
– Jak długo będziesz się cieszył, gdyby spełniło Ci się to
o czym fantazjujesz?
– Czy przez tą fantazje, nie czujesz, że TERAZ Ci czegoś
brakuje?
Pamiętaj, żeby nie próbować walczyć ze swoimi fantazjami.
Zamiast tego spróbuj je zrozumieć. W fantazjowaniu nie ma
nic złego, pod warunkiem, że nie przysłania Ci to
rzeczywistości i nie czujesz się gorszy dopóki nie osiągniesz
tego o czym marzysz.
Najlepiej od razu wykonaj to ćwiczenie.
Do usłyszenia!
Robert Marchel